|

Beagle to małe żywiołowe psy gończe, w których drzemie niespożyty wręcz potencjał, a kiedy dodamy do tego ich niebywałą pomysłowość i wszedobylstwo, to posiadanie szczeniaka w maluśkim mieszkanku może być nielada kłopotem.
Pogryzione meble, kable telefoniczne lub elektryczne, kapcie, buty, sprzęty domowe, wykładzina. Kradzieże jedzenia, odzieży, zabawek dzieci. Wycie i skomlenie. Ciągniecie na smyczy. Panoszenie się w domu. Skakanie na gości. Namolność.
To tylko niektóre z problemowych zachowań szczenięcia każdej rasy. Niestety beagle wyglądają słodko i bardzo spokojnie, jednak drzemie w nich niespożyta wprost energia, która jeśli nie znajdzie ujścia powoduje po paru miesiącach 'nagłe pojawienie się alergii u dziecka' lub 'konieczność pilnego wyjazdu za granicę' i nasz milusiński, który tak pięknie patrzył na nas ląduje na aukcjach internetowych lub w schronisku, bo zwyczajnie nieodpowiedzialni i niewychowujący psa właściciele nie radzą sobie z nim. A każda zmiana właściciela odbija się na psychice psa :( i nie ma co ukrywać na rodzinie również... ot choćby na moralnej odpowiedzialności za troszczenie się powierzone nam przez Boga zwierzęta.
Od pierwszych dni należy więc psa wychowywać. Nie tresować! Wychowywać. Uczyć. A więc zaangażować się w ten proces, poznać jego predyspozycje i umiejętnie wskazywać psu granice, jakie mu ustaliliśmy w naszym domu, w którym wszak jesteśmy przywódcami.
Musimy pamiętać, że te granice nie powinny być zmieniane zależnie od naszego humoru -nie możemy w aktach wściekłości zrzucać psa z kanapy, a potem w przypływie miłości zapraszać go tam z powrotem. Nie możemy do skaczącego na nas psa wrzeszczeć a innym razem cieszyć się, że tak nas wylewnie wita. Takie rozdwojenie jaźni w wychowywaniu naszego psa doprowadzi do jego dezorientacji i zagubienia, a w konsekwencji nawet pojawić mogą się zaburzenia psychiczne -np. wylęknienie lub agresja.
Pamiętając o granicach i widząc przestrzegajacego je psa, nie należy zapominać o nagradzaniu go za to. Takie pozytywne wzmacnianie oczekiwanych przez nas zachowań doprowadzi do utwierdzenia ich w psiaku. Zresztą nawet dziś psychologowie i socjologowie uczą, że dzieci lepiej jest nagradzać niż karać, a jako pastor wiem, że dużo więcej dobrego robi chwalenie niż ganienie ludzi. Zresztą kto z nas chciałby być tylko negowany a nie zachęcany?
Nagrodą może być mała przekąska, ciasteczko, zabawka, pieszczoty czy np. spuszczenie ze smyczy i bieganie lub zabawa.
Podstawowym obowiązkiem każdego właściciela psa jest nauczenie psa podstawowych komend: siad; leżeć (waruj); zostań; zostaw; do mnie; które pomogą mu nad nim zapanować i np. w chwilach zagrażających życiu (np. pies biegnący wprost pod nadjeżdżający samochód, zjadajacy zatruty pokarm, czy jeżący się na przechodzącego obok psa) mogą pomóc uratowac naszego milusińskiego. Te podstawowe i mało spektakularne komendy są istone w układaniu relacji między nami a psem i pozwalają nam mieć nad nim kontrolę.

I nie zapominaj... wychowywać nie kończymy nigdy!
Więcej o poszczególnych problemach wychowawczych w czytelni A w dziale literatura kilka obowiązkowych lektur.
|